Translate

niedziela, 2 listopada 2014

Trochę ciepła, miękkości i elegancji

Siedzę przy biurku w pracowni, wyglądam przez okno, na drzewach coraz mniej liści, coraz częściej sikorki odwiedzają karmnik na balkonie, a w kalendarzu drugi listopada. Czuć chłód o poranku, wieczorami rozpalamy w kominku. Zbliża się zima.
O tym, że jesień jest na półmetku wskazują też kolejne specjalne zamówienia w skrzynce mailowej pracowni.Coraz więcej pytań o szale, czapki.


A ja wróciłam do kordonka, powstają pierwsze Anioły

Lubię tan czas, kiedy coraz częściej spotykamy się w kuchni pachnącej suszonymi jabłkami żeby pogadać. Lubię coraz dłuższe wieczory i radość ze wspólnie spędzonego czasu.